Naprawa dachu po kunach w Puławach – kompletna wymiana ocieplenia i nowa izolacja z piany PUR

Szkody wyrządzone przez kuny na poddaszu to jeden z częstszych powodów, dla których właściciele domów zgłaszają się po pomoc do naszego zespołu. W Puławach trafiliśmy na klasyczny przykład: zniszczona wełna, porwana paroizolacja i wyraźne ślady bytowania zwierząt. Taka sytuacja nie tylko obniża izolacyjność budynku, ale też stwarza ryzyko zawilgocenia konstrukcji dachu.

Etap 1 – demontaż pokrycia i przygotowanie konstrukcji

Aby naprawa była skuteczna, nie robiliśmy „półśrodków”. Dach rozebraliśmy od zewnątrz:
– zdjęliśmy blachę,
– zdemontowaliśmy kontrłaty i łaty,
– usunęliśmy całą uszkodzoną warstwę: starą wełnę i pociętą paroizolację.

Dzięki temu odsłoniliśmy całą przestrzeń, w której kuna zrobiła sobie „lokum”, i mogliśmy dokładnie oczyścić powierzchnię oraz ocenić faktyczny stan konstrukcji.

Etap 2 – nowa izolacja z piany PUR Purios E

Po przygotowaniu dachu przystąpiliśmy do właściwego etapu — aplikacji natryskowej izolacji Purios E. To piana o lambdzie 0,036 W/(m²*K), która w takich realizacjach sprawdza się zdecydowanie lepiej niż wełna:

  • szczelnie wypełnia każdą przestrzeń,

  • nie osiada,

  • nie tworzy mostków termicznych,

  • jest odporna na zawilgocenie,

  • utrudnia ponowne bytowanie kun.

Dzięki temu inwestor otrzymał znacznie trwalszą i bardziej odporną izolację niż ta, którą miał pierwotnie.

Etap 3 – montaż nowego pokrycia dachowego

Po nałożeniu piany i wykonaniu wszystkich wymaganych prac dach został zamknięty nowymi warstwami:

  • ponowny montaż łat i kontrłat,

  • odpowiednie przygotowanie pod pokrycie,

  • ułożenie nowej blachodachówki.

Co ważne — poprzednia blacha była jeszcze w stanie nadającym się do ponownego montażu, ale inwestor zażyczył sobie jej wymiany. Zrealizowaliśmy więc dach od A do Z, łącznie z nowym pokryciem.

Efekt końcowy

Dach odzyskał pełną szczelność, a nowa izolacja z piany PUR poprawiła parametry energetyczne całego budynku. Dla inwestora oznacza to:

  • brak ryzyka ponownego zniszczenia izolacji,

  • stabilne temperatury na poddaszu przez cały rok,

  • oszczędności na ogrzewaniu,

  • zwiększoną trwałość konstrukcji.

To kolejna realizacja, która pokazuje, że naprawa dachu po kunach wykonana z rozebraniem pokrycia i pełną wymianą izolacji daje zdecydowanie lepszy efekt niż „łatanie od środka”.